Trzonek robi zasięg
Cięcie korony bez wchodzenia na drzewo.
Stoisz pod jabłonią, rozsuwasz drążek i przykładasz prowadnicę do gałęzi nad sobą.
Nikt nie chwieje się na drabinie nad twoją głową.
Ścinasz konar nad głową, a drabina zostaje w szopie.
Rozsuwasz drążek, przykładasz prowadnicę do gałęzi i schodzisz na ziemię z gotową robotą. Sprawdza się przy starym drzewie, gdzie drabina i tak nie daje pewnego oparcia.
Płatność i wysyłka po stronie AliExpress · cena z dnia pobrania
Nie przepisujemy tabeli parametrów - pokazujemy, co w praktyce daje ci każdy element tego modelu.
Prowadnica ma 8 cali.
Gałąź, którą mała piłka cięłaby z dwóch stron, odchodzi za jednym przejściem.
Karta podaje moc 800 W.
Nie szarpiesz pilarką w drewnie, tylko prowadzisz ją spokojnie.
Rozsuwa się od 6 do 10 stóp, co daje zasięg 16 stóp.
Sięgasz koronę drzewa, stojąc na trawie, bez dostawiania drabiny.
Gałąź 8 cali przecina w 12 sekund.
To tempo, przy którym odkładana od dawna gałąź znika bez zmęczenia.
Bez drążka 3,6 funta, na drążku 7,2 funta, czyli 30% mniej niż piła spalinowa.
Dłużej trzymasz narzędzie w górze i ręka mniej się męczy.
Korpus odkręcasz od drążka i masz piłę ręczną w układzie 2 w 1.
Górę drzewa robisz na drążku, a niższe gałęzie tą samą piłą przy pniu.
Cięcie korony bez wchodzenia na drzewo.
Stoisz pod jabłonią, rozsuwasz drążek i przykładasz prowadnicę do gałęzi nad sobą.
Nikt nie chwieje się na drabinie nad twoją głową.
Osiem cali prowadnicy przy 800 W mocy.
Przykładasz łańcuch, liczysz do dwunastu i gałąź leży na trawie.
Czujesz ulgę, że nie musisz dociskać i szarpać.
Korpus przekładasz z drążka do ręki bez narzędzi.
Zdejmujesz korpus i schodzisz z robotą niżej, między krzewy przy ścieżce.
Jedna rzecz załatwia całą działkę.
Płacisz za silnik i przedłużkę w jednym, a nie za dwie osobne piły. Drążek zaprojektowano tak, żeby nie złożył się pod ciężarem korpusu na końcu.
Z przedłużką na pełnej długości piła jest daleko od ciała i po kilkunastu minutach ramiona zaczynają ciążyć. Rób przerwy, a najniższe gałęzie tnij korpusem w ręku.

Ścinasz konar nad głową, a drabina zostaje w szopie.