Robota idzie do końca
Dwa akumulatory i wymiana, która zajmuje chwilę.
Wchodzisz na drabinę, po kilkunastu gałęziach sięgasz po drugi akumulator i tniesz dalej.
Robisz to na swoich zasadach, a nie wtedy, kiedy pozwoli kabel.
Dokończysz robotę na jednym wyjściu, bez wracania po ładowarkę.
Wchodzisz na drabinę z piłą w jednej ręce, a drugą przytrzymujesz gałąź. Gdy pierwszy akumulator siada, sięgasz po drugi i tniesz dalej.
Płatność i wysyłka po stronie AliExpress · cena z dnia pobrania
Nie przepisujemy tabeli parametrów - pokazujemy, co w praktyce daje ci każdy element tego modelu.
O 80% więcej momentu niż silnik szczotkowy.
Piła nie zwalnia w twardym drewnie i nie musisz jej odkładać, żeby ostygła.
Ponad 150 cięć na jednym ładowaniu.
Pierwsze ogniwo siada, przekładasz drugie i kończysz robotę.
8 cali zamiast typowych 6 cali.
Wchodzi w grubsze gałęzie niż modele 6-calowe, a naciąg poprawiasz bez klucza.
Zgodna z ogniwami 18 V z systemu Makita.
Masz zapas na dłuższą robotę i nie zostajesz z jedną parą na cały sezon.
Dwa akumulatory i wymiana, która zajmuje chwilę.
Wchodzisz na drabinę, po kilkunastu gałęziach sięgasz po drugi akumulator i tniesz dalej.
Robisz to na swoich zasadach, a nie wtedy, kiedy pozwoli kabel.
Piłę prowadzisz jedną ręką, druga zostaje wolna.
Trzymasz się gałęzi albo drabiny i sięgasz dokładnie tam, gdzie chcesz ciąć.
Masz pewność, że nie stracisz równowagi.
Nie ma szczotek do wymiany.
Po skończonej pracy odkładasz piłę na półkę, zamiast czekać, aż ostygnie.
Narzędzie nie padnie w połowie sezonu, bo nie ma szczotek do wymiany.
234,99 zł to przede wszystkim silnik bez szczotek i dwa akumulatory 4000 mAh. To dwie najdroższe części, dlatego cena nie schodzi do stówki.
W pudełku nie ma ładowarki. Zanim klikniesz, sprawdź opis aukcji, bo bez ładowarki zostaniesz z pustymi ogniwami.

Dokończysz robotę na jednym wyjściu, bez wracania po ładowarkę.